czwartek, 31 maja 2012

film: Mroczne cienie reżyserii Tima Burtona


Witajcie! Wczoraj skorzystałam z promocji orange, która oferuje zakup 2 biletów w cenie 1 w punktach Multikina. Razem z moją siostrą wybrałyśmy się na film Mroczne cienie reżyserii Tima Burtona. Szczerze mówiąc miałam ochotę zobaczyć coś innego, ale w końcu za namową siostry udało się mnie przekonać. ;)


Krótko pisząc, jeżeli lubicie filmy o niespełnionej miłości, wampirach i innych fantastycznych stworach, filmy które są przy tym trochę straszne, trochę śmieszne i trochę dziwne - polecam Wam. :)


Podobała mi się wizualna strona tego filmu. Dziwny, nieco mroczny, przerysowany klimat oraz sceny, które oddają urok lat 60 - 70. Myślę, że mimo tej mieszanki jest to bardzo lekki film, idealny pod koniec dnia, aby się dość rozerwać i odprężyć. Co mnie najbardziej urzekło? Dżentelmeński wampir, jego maniery i poprawność rodem z 18 wieku oraz bardzo intrygująca gra aktorska młodej Chloe Grace Moretz, która miała dosyć kontrastową rolę i była typową, hipisowską przedstawicielką początku lat 70. :)


Nie żałuję, że wybrałyśmy akurat ten film. Nie zwalił mnie z nóg, po prostu był fajny i lekki, a tego się po nim spodziewałam i oczekiwałam. :) Dajcie znać co o nim myślicie jeśli widziałyście? A może dopiero zamierzacie zobaczyć? Pozdrawiam! :) xoxo Monika

wtorek, 29 maja 2012

pokaz mody

Witajcie! Dzisiejszy post będzie mini fotorelacją z wczorajszego wieczoru. :) Miałam okazję być na pokazie mody włoskiej. Dostałam zaproszenie ponieważ moja siostra uczestniczyła w pokazie jako modelka. Nie był to profesjonalny pokaz mody jak i modelki nie były profesjonalistkami, mimo to Wszystkim bardzo się podobało i mieliśmy przy tym dobrą zabawę. :)

 Mini wybieg. :)

Szarlotka z lodami na dobry początek... ^^





Dziewczyny były piękne i myślę, że mimo swojego debiutu spisały się na medal. :)

A tak to wyglądało od ''zaplecza''... ;)

Dla zainteresowanych ubrania wisiały na wieszakach, jeśli coś wpadło w oko można było przymierzyć i zakupić. :)

Moja sis. ;)

Po pokazie można było zasięgnąć konsultacji u dietetyka czy wizażystki. Wieczór spędziłam bardzo miło i mam nadzieję, że nie był to pierwszy i ostatni pokaz mody, na którym miałam okazję być. Chciałabym kiedyś wybrać się z ciekawości na taki prawdziwy i bardzo profesjonalny. :) Brałyście kiedyś udział w pokazie mody? Jakie są Wasze wspomnienia? Pozdrawiam :) xoxo Monika


sobota, 26 maja 2012

efekty ostatnich zakupów :)

Witajcie! Dzisiejszy post będzie z serii tych najpróżniejszych. :P Kilka dni temu byłam na bardzo udanych zakupowych łowach, z których nawet pokrótce zdałam Wam relację -> KLIK. Dzisiaj chcę Wam pokazać, co takiego udało mi się na nich dorwać i podzielić się z Wami moim małym szczęściem. :)

 Pomadka essence nr 55 coralize me! Szukałam tego koloru już od dłuższego czasu. :)

Naszyjnik H&M, zauważony na Waszych blogach, po czym zapragnęłam mieć taki sam. ^^


Zegarek Parfois, kilka miesięcy temu kupiłam identyczny mojej siostrze z okazji urodzin i już wtedy zostałam nim oczarowana. <3

Torebka Parfois, miłość od pierwszego wejrzenia. Wy też widzicie jak się uśmiecha? Hihi. :D


Zakupy bardzo poprawiły mi nastrój i z każdej rzeczy jestem niesamowicie zadowolona. :) Wszystkim życzę pięknego i słonecznego weekendu! Pozdrawiam. :) xoxo Monika

piątek, 25 maja 2012

zapachy na sezon wiosenno letni :)


Witajcie! Dzisiaj przychodzę do Was z postem o zapachach typowo na sezon wiosenno letni. :) Są to zapachy, których namiętnie będę używać tego lata, a część z nich służyła mi również w zeszłym sezonie. Nie jest łatwo pisać o perfumach i wodach toaletowych i bardzo żałuję, że w załącznikach nie mogę Wam przesłać tych zapachów, tak abyście miały pełną świadomość jak ślicznie pachną. No ale cóż, postaram poradzić sobie i zaciekawić Was bez tego. :)

 Elizabeth Arden Green Tea 100 ml około 50 zł w promocji Rossmann

Jest to piękny, bardzo świeży, lekki, naturalny, herbaciano - cytrusowy zapach na codzień. Idealnie spisuje się w upalne dni, gdyż na pewno nas nie obciąży i nie będzie przytłaczać, a wręcz przeciwnie doda nam energii i orzeźwienia. Uwielbiam go używać na codzień, raczej nie spełni dobrze swojej roli na wielkie wyjścia wieczorem. :) Jedynym jego mankamentem jest trwałość... niestety na mojej skórze i ubraniach utrzymuje się około godziny, później znika. :(

Jean Paul Gaultier Madame 50 ml około 140 zł

Jest to wyraźny, niebanalny, cytrusowo - kwiatowy zapach, ale z pewnością nie należy do ciężkich. Myślę, że jest odpowiedni zarówno na codzień jak i na wieczór. Jest idealny dla młodych kobiet i nastolatek. Według mnie pachnie młodością, optymizmem, gdy go mam na sobie czuję, że mogę wszystko, dodaje pewności siebie, energii i pozytywnie nastraja na resztę dnia. :) Zapach jest intensywny i jego trwałość jest całkiem dobra, co nie znaczy że najlepsza. :)

  Calvin Klein IN 2 U her 100 ml około 140 zł

Jest to zdecydowanie mój faworyt spośród całej trójki. Zapach mimo że jest bardzo świeży, ciepły, cytrusowy, nieco słodki, ma w sobie delikatną nutkę elegancji. Według mnie jest idealny na pierwsze, letnie randki, ale również na codzień, czy też wakacyjne imprezy pod gołym niebem. Lubię go za bardzo dobrą trwałość, uniwersalność, za cudowny zapach, który można doskonale dopasować niemal do każdej sytuacji kiedy towarzyszy nam ciepła pora roku. Jestem pewna, że na tej buteleczce nasza przygoda się nie skończy! :)

Nawet moje maleństwo wie co dobre - spanko z CK... =^.^= <3


Są to dosyć popularne zapachy i jestem ciekawa czy któraś z Was miała okazję ich używać? Co o nich sądzicie? Jakie są Wasze ulubione, sprawdzone zapachy na wiosnę i lato? :) Dziękuję za odwiedziny mojego bloga. Pozdrawiam! xoxo Monika

środa, 23 maja 2012

zakupowe szaleństwo

Już dawno nie byłam na dużych zakupach, gdzie mogłabym zaszaleć i porządnie uszczęśliwić samą siebie! Z racji tego, że mój brat ma dzisiaj urodziny, a za niedługo jest dzień mamy i wypadało tym dwóm, bliskim mi osobom kupić prezenty, nadarzyła się wspaniała okazja, aby zmienić ten stan rzeczy. W ten oto sposób wyciągnęłam moją siostrę na zakupy. <3 :) Jako, że aparat na stałe zagościł w mojej torebce - zagorzałej blogerki, mam kilka zdjęć z tego małego wypadu. ;)

 Jestem bardzo ciekawa czy może któraś z Was rozpoznaje to miejsce? ;)


Razem z moją sis wciąż mamy słabość do uroczych, słodkich, mięciutkich, milutkich i pluszowych maskotek awww... :D ^^ Chciałoby się być dzieckiem! :)


W empiku trudno było oderwać wzrok od uroczych gadżetów i jak zwykle nie tak łatwo było nam opuścić ten sklep. ;)


Parę fotek z  ukrycia...

Na sam koniec skusiło nas niezdrowe jedzonko ( od jutra dieta... :P )

Myślę, że za kilka dni powstanie post o efektach tego zakupowego szaleństwa. Do domu wróciłyśmy późno i bardzo zmęczone, ale za to z łupem, na który już od dawna polowałyśmy. ;)


A jak to jest z Wami, lubicie takie długie i porządne zakupy raz na jakiś czas, czy wolicie kupować mniej, a częściej? :) Dziękuję za odwiedziny mojego bloga! Pozdrawiam xoxo Monika <3

wtorek, 22 maja 2012

Inglot AMC cream blush makijaż

Witajcie! :) Dzisiaj chcę Wam przedstawić mój sposób na minimalistyczny makijaż. Główną rolę odgrywa tutaj róż w kremie Inglot AMC cream blush, który służy mi jako róż, pomadka i cień do powiek. Nowego lądu nie odkryłam, ale może któraś z Was poczuje się zainspirowana, o ile pomysł 3w1 przypadnie Wam do gustu. :)



róż jest dostępny w punktach Inglota, mój ma nr 80, cena 25 zł





Mam nadzieję, że poniekąd możecie uchwycić efekt końcowy na moich amatorskich zdjęciach. :) Jest to bardzo szybki, prosty makijaż i moim zdaniem wygląda świeżo, letnio i wakacyjnie. :) Na jego trwałość też nie można narzekać, na powiekach i policzkach róż utrzymuje się przez kilka godzin, nawet w upalne dni. Niestety najszybciej znika z ust, chyba że obejdziemy się bez picia i jedzenia. :)

Co sądzicie o takim zastosowaniu? Jesteście za czy przeciw? :P Jakie są Wasze sposoby na makijaż w ciepłe, letnie dni? Koniecznie dajcie znać. :) Pozdrawiam! xoxo Monika 

sobota, 19 maja 2012

Jak zrobić gofry - przepis :)

Witajcie! Dzisiejszy post będzie typowo z serii od kuchni. Chciałabym się z Wami podzielić tym jak zrobić domowe gofry. <3 Zapraszam do tworzenia razem ze mną Wszystkich tych, którzy mają w domu gofrownicę, gdyż odgrywa ona tutaj kluczową rolę. :)
  

2 JAJKA
 2 SZKLANKI MĄKI PSZENNEJ
 1/2 SZKLANKI OLEJU, ROZPUSZCZONEJ MARGARYNY LUB MASŁA
 1 i 3/4 SZKLANKI MLEKA
 4 ŁYŻKI CUKRU
 3 ŁYŻECZKI PROSZKU DO PIECZENIA
 1/4 ŁYŻECZKI SOLI


Wszystkie składniki należy dokładnie wymieszać, ja używam do tego celu zwykłego miksera. Na rozgrzaną płytę gofrownicy wlewamy jedną porcję ciasta, następnie zamykamy górną pokrywę. Pieczemy gofry około 5-7 minut. W trakcie pieczenia warto jest w połowie czasu uchylić górną pokrywę gofrownicy w celu wyeliminowania nadmiernej ilości wydobywającej się pary. :)

Tak prezentują się upieczone gofry... :)

A tak ozdobione bitą śmietaną, czekoladą i owocami... Mniamiii. :)


Najlepsze w tej całej zabawie z goframi jest to, że sami możemy komponować smaki i dodatki. :) Osobiście po zjedzeniu takiego gofra czuję, że mam dosyć słodkości na tydzień, są bardzo sycące. ^^ Ale raz na jakiś czas myślę, że każdy może sobie pozwolić bo czym było by życie bez takich małych codziennych przyjemności? :)

Lubicie pałaszować gofry? Robiliście je kiedyś w domu? Jakie są Wasze ulubione smaki? :) Dziękuję za odwiedziny mojego bloga. Pozdrawiam Wszystkich i życzę pięknego weekendu - xoxo Monika :)

czwartek, 17 maja 2012

Floslek żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem lekarskim

 Witajcie! Dzisiaj przychodzę z recenzją żelu do powiek i pod oczy polskiej firmy Floslek, którego namiętnie testowałam w ostatnim czasie. ;) Mam nadzieję, że moja opinia może okazać się komuś przydatna. :)



Cena: 7,90 zł 

Opakowanie: Tubka zawierająca 15 ml produktu. 

Konsystencja i zapach: Przeźroczysty, bezzapachowy żel.

Jak go stosowałam: Po wymyciu twarzy, dwa razy dziennie rano i wieczorem na powieki i skórę wokół oczu.

Działanie: Kosmetyk faktycznie dostarczał moim powiekom i skórze wokół oczu ukojenia, odświeżenia i rozświetlenia, dzięki chłodnej, żelowej konsystencji. Szybko się wchłaniał i zostawiał skórę dosyć napiętą. Mimo, że nie nawilża ani nie wysusza oraz nie niweluje ewentualnych cieni pod oczami, czułam różnicę, gdy raz zdarzyło mi się o nim zapomnieć i nie użyć. Produkt jest niesamowicie wydajny.

Wady: Chciałabym, aby nawilżał skórę wokół oczu i niwelował cienie pod oczami, jednak producent tego nam nie obiecuje, więc nie mam czego się doczepić.

Czy kupię ponownie? Mimo bardzo zachęcającej ceny, nie sądzę, abym kupiła go ponownie. Wciąż szukam produktu idealnego, który dodatkowo nawilżyłby moją skórę wokół oczu i zniwelował cienie.

Jednym zdaniem jest to idealny produkt dla niewymagających. :) Jeżeli chodzi o żel / krem na powieki i pod oczy oczekuję od niego jednak czegoś więcej. Przyznam szczerze, że kupując ten żel nie czytałam zbyt dokładnie obietnic producenta. Wrzuciłam go do koszyka, gdyż zaufałam napisowi Floslek, firmie o której słyszałam i czytałam wiele dobrego. :)  

Polecacie jakiś produkt do pielęgnacji powiek i okolic oczu, który spełnia więcej wymagań? Jeżeli tak, to proszę koniecznie dajcie mi znać. Dziękuję za uwagę! Pozdrawiam xoxo Monika

poniedziałek, 14 maja 2012

Joanna: Balsam nawilżająco - regenerujący do włosów suchych i zniszczonych


Cena: +/- 5 zł

Opakowanie: Plastikowa buteleczka, według mnie jest urocza :), pojemność to 200 g.

Konsystencja i zapach: Balsam ma dosyć rzadką, wodnistą konsystencję. Jest biało - przeźroczystego koloru i ma piękny zapach, podobno miodowo - mleczny, ale dla mnie jest nieokreślony. Najważniejsze że miły dla mojego nosa. :)

  
Jak go stosowałam: Średnio raz w tygodniu na wilgotne włosy, wcześniej umyte szamponem i odżywione odżywką do spłukiwania. Balsam stosowałam w niewielkiej ilości głównie skupiając się na końcówkach od połowy długości włosów. Jest bardzo wydajny.

Działanie: Po użyciu balsamu moje włosy są miękkie, lśniące, nawilżone, miłe w dotyku, bardzo ładnie same się układają. Balsam w ogóle nie obciąża włosów, nie sprawia, że szybciej się przetłuszczają, nie wysusza ich. Pozostawia miły, delikatny zapach.

Moje włosy tuż po wymyciu i zastosowaniu balsamu...

Wady: Ja nie widzę żadnych wad. :) <3

Czy kupię ponownie? Tak, gdy tylko skończę tą buteleczkę. :)


Wiem, że opinie na temat tego balsamu są często bardzo skrajne. Dziewczyny uwielboiają go lub wcale nie lubią, w sumie trudno go nienawidzieć bo krzywdy raczej nikomu nie robi. :) Moje włosy są długie, naturalnie falowane i gęste, nie mam pewności jak ten produkt zachowałby się na cienkich włosach, czy nie obciążył by ich. Myślę, że warto spróbować, szczególnie, że cena jest bardzo przyjazna naszej kieszeni. :) Pozdrawiam! xoxo Monika

sobota, 12 maja 2012

TAG: 11 pytań :)

Witajcie w tą deszczową i pochmurną sobotę. :) Zostałam otagowana przez paradise-of-ann - dziękuję! :)



1. Ksywka z dzieciństwa?

Foka ^^

2. Kosmetyk, który musisz mieć zawsze w swojej kosmetyczce?

Balsam do ust.

3. Czy korzystasz z solarium, jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

Nigdy nie byłam na solarium i nie mam zamiaru z niego skorzystać. Uważam, że to miejsce wcale nie jest Nam do szczęścia potrzebne. Wręcz przeciwnie może wyrządzić więcej szkód niż pożytku. ;)

4. Czy masz jakieś zwierzątko?

Tak, mam dwa psiaki i kota. :) <3

moje maleństwo - Mefil <3

5. Szpilki czy baleriny / buty sportowe?

Wybieram baleriny - zwykle są wygodniejsze. :)

6. Czy jest jakaś rzecz, która Cię irytuje (czego nie lubisz) u innych kobiet (zachowanie, wygląd)?

Dopóki ludzie dbają o siebie w podstawowej kwestii higieny osobistej nie irytuje mnie absolutnie nic w ich wyglądzie. :) A jeżeli chodzi o zachowanie kobiet, nie lubię dwulicowości, wredności, zawiści...

7. Wycieczka w góry czy nad morze?

A może by tak nad morze wśród gór? Byłoby idealnie. :)

8. Czy korzystasz z jakiś zabiegów u kosmetyczki... jakich?

Teraz nie. :) Kiedyś regulowałam brwi, a w bliskiej przyszłości mam zamiar wybrać się na pedicure. :)

9. Ulubiona forma spędzania wolnego czasu?

Relaks, dbanie o swoją fizyczność i intelekt. :P

10. Kupowanie czego sprawia Ci największą frajdę?

Kosmetyków, ubrań, torebek i butów... Chyba nie wyróżniam się za bardzo pod tym względem. ^^

11. Czy zdecydowałabyś się na zabieg chirurgii plastycznej... co wtedy byś zmieniła?

Nie interesuje mnie to. :) Lubię siebie taką jaka jestem. ;)


Tak jak ostatnim razem i z tych samych powodów - nie będę nikogo tagować. :) Na dzisiaj to byłoby na tyle. Mam dosyć zabiegany weekend - komunia w rodzinie, dlatego myślę, że naskrobię tu coś konkretnego dopiero w przyszłym tygodniu. :) Życzę Wszystkim udanego weekendu! <3 Dziękuję za odwiedziny mojego bloga. :) xoxo Monika