sobota, 7 stycznia 2012

świeczki

Każdy kto mnie zna, wie dobrze o tym, że jestem świeczkowym freakiem. :) Pora roku, którą obecnie mamy za oknem sprzyja świeczkom, podgrzewaczom, kominkom, różnego rodzaju olejkom zapachowym oraz kadzidełkom. Osobiście uwielbiam umilać sobie czas w ten sposób, w długie, zimowe wieczory z kubkiem gorącego kakao i książką w dłoni. Płonący ogień przynosi spokój i przypomina o cieple domowego ogniska. Ponad wszystko wielbię zimą świeczki o zapachu jabłka, piernika i cynamonu, zawsze będą kojarzyć mi się z najmilszym okresem w ciągu całego roku, czasem świąt bożego narodzenia. :)





W tym czasie królują u mnie urocze ozdoby, które nadają świątecznego klimatu i wydobywają z podgrzewaczy to co najlepsze- jasne światełko.


Jednak zima to nie jedyny czas na świeczki. Wiosną i latem również goszczą w moim domu, z tym że wtedy decyduję się na wyraźnie lżejsze zapachy mięty, owoców czy kokosu.



Lubię również swój skromny, najzwyklejszy w świecie kominek, oraz olejki, które podgrzane pozostawiają cudowny zapach w całym pomieszczeniu. Czasem używam ich także do urozmaicenia sobie kąpieli. :)




Moimi faworytami wśród świeczek niezmiennie stanowią zapachy kawy, czekolady oraz owoców w lecie. Należy jednak pamiętać o tym, że co za dużo to niezdrowo i zbyt długie przebywanie w pokoju przy zapalonej, zapachowej (i nie tylko) świeczce może być źródłem bólu głowy. :) Powinniśmy przewietrzyć pokój od razu po tym, gdy zgasimy już ogień w świeczce. Nie zapominajmy również o tym, że z ogniem nie ma żartów i nie opuszczajmy pomieszczenia, w którym palą się świeczki, kadzidła i grzeją kominki.


A jakie są wasze ulubione świeczki, olejki, zapachy? Za co je lubicie?

Mam nadzieję, że post przypadł wam do gustu. Serdecznie zapraszam do komentowania i obserwowania mojego bloga. :) xoxo Monika