wtorek, 14 lutego 2012

KISSBOX

Dzisiaj dotarło do mnie moje pierwsze pudełeczko Kissbox. Od samego rana wyczekiwałam kuriera i byłam bardzo podekscytowana. Niektóre dziewczyny na twitterze dostały swoje pudełko wcześniej niż ja, ale byłam dzielna i powstrzymałam swoją ciekawość przed tym, aby dowiedzieć się co jest w środku. :)



Całość była ślicznie zapakowana co mnie urzekło i otwierając pudełeczko miałam namiastkę świąt bożego narodzenia. :D




Generalnie jestem zadowolona z produktów, które tam znalazłam. :) Choć niestety nie obyło się bez jednej wpadki... o której zaraz napiszę. W pudełeczku znalazłam 6 produktów kosmetycznych i jeden mały prezent - ogrzewacz do dłoni w kształcie <3

Takie małe cudo :)

Krem z kwasem pirogronowym, azelainowym i salicylowym - BANDI 30ml

HudSalva silnie nawilżająca maść/krem do skóry dłoni i stóp - HUDOSIL 15ml

Amargan Hair Therapy Oil 10ml

John Frieda COLLECTION: Frizz - Ease 8ml 8ml 5ml

Build-up Mascara Extra Volume - IsaDora 6ml

Fruity Amazing Glaze - IsaDora 10ml

Wszystko pięknie, ładnie, cacy. :) Tylko z tym ostatnim błyszczykiem jest problem. :( Zgodnie ze stroną checkcosmetic.net jest on przeterminowany, a więc nie nadaje się do użytku. No cóż... niedopatrzenie? Chęć robienia nas w konia z premedytacją? Jestem ciekawa jak Kissbox będzie się z tego tłumaczyć.

Zamówiłyście swojego kissboxa? Co myślicie o tego typu kosmetycznych pudełkach z niespodziankami? Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. xoxo Monika :)