sobota, 17 listopada 2012

Jak się kończą eksperymenty z włosami?

Dzisiaj tak jak w tytule: Jak się kończą eksperymenty z włosami? A no właśnie tak, że płonę. Jestem rudą lisicą! :D Razem z siostrą doszłyśmy do wniosku, że spokojnie mogłabym być siostrą Rona (Harry Potter jakby ktoś nie ogarnął :D). Wszystko pięknie, ładnie, cacy tylko brwi mi kompletnie nie pasują do tych włosów i głownie wszędzie chodzę z czapką. :) A tak poważnie to za chwilę zabieram się za ogarnięcie tej całej niezręcznej sytuacji i miejmy nadzieję, że jutro znowu obudzę się jako brunetka!


 Przyznaję, że nie był to zbyt mądry pomysł, ale na szczęście włoski nie są w jakimś mega tragicznym stanie. :D

Czapka, moja wierna towarzyszka w ostatnim czasie. :D Wam radzę dokładnie przemyśleć zanim zechcecie jakiejś radykalnej zmiany. :) Ja praktycznie wracam do punktu wyjścia, a i nerwów mi to zabrało nie mało. :D Zdjęcia wrzucam bo chcę mieć pamiątkę i ku przestrodze, gdyby w przyszłości znowu coś szalonego wpadło mi do głowy. ;)

Mam nadzieję, że Wasz weekend jest mniej sensacyjny. Ja jutro wybieram się na spotkanie bloggerek w Opolu i jestem bardzo podekscytowana! :D Pozdrawiam! xoxo Monika