piątek, 17 stycznia 2014

Joko Virtual Eyeshadow Base... wielkie rozczarowanie

Niedawno skusiłam się na zakup bazy pod cienie i padło na Joko Virtual Eyeshadow Base. Jakież wielkie było moje rozczarowanie przy pierwszym użyciu owego produktu. Baza zawiodła mnie po całości, gdyż okazała się być miękkim kamieniem, którego nijak da się rozprowadzić na skórze. Z początku sądziłam, że być może trafiłam na felerną sztukę i baza była źle przechowywana w sklepie, gdzie ją kupiłam, ale wejście na portal wizaż.pl i wątek, w którym mowa o bazie z Joko -> KLIK rozwiała moje wątpliwości, gdyż nie tylko ja mam z nią taki problem. Ta baza jest po prostu kiepska. :(





Ktoś na wizażu napisał, że dodał do bazy z Joko ileś kropel gliceryny i dopiero wtedy po wymieszaniu produkt ten nadawał się do użytkowania... No ale bez przesady. :( Czuję się jakbym wyrzuciła 10 zł do kosza. Tęsknię za bazą pod cienie z Hean, która sunęła po moich powiekach jak masełko, szkoda że jest tak trudno dostępna. Kolejnym razem, zanim zdecyduję się kupić coś w ciemno, poświęcę te kilka minut i przeczytam opinie na wizaż.pl o danym produkcie.

I tym pesymistycznym akcentem kończę ten post, obym więcej nie miała okazji trafiać na buble. ;)

TAG: tylko jedno słowo...

1. Gdzie jest Twój telefon? Obok
2. Twój partner? Gdzieś
3. Twoje włosy? Obcięte
4. Twoja mama? Kochana
5. Twój tata? Dariusz
6. Twój ulubiony przedmiot materialny? Telefon
7. Twój sen z zeszłej nocy? Dziwny
8. Twój ulubiony napój? Herbata
9. Twój wymarzony samochód? Własny
10. Pokój, w którym teraz jesteś? Mój <3
11. Twój ex? Nieistotny
12. Twój strach? Motyle
13. Kim chciałabyś być za 10 lat? Sobą
14. Z kim spędziłaś ostatnią noc? Z kotem ;D
15. Jaka nie jesteś? Dwulicowa
16. Jaka jest ostatnia rzecz, którą robiłaś przed tą, którą robisz teraz? Jadłam :)
17. Co masz na sobie? Dres
18. Ulubiona książka? Kilka
19. Ostatnia rzecz, którą jadłaś? Jabłko
20. Twoje życie? Nieprzewidywalne
21. Twój nastrój? Dobry
22. Twój przyjaciel? Ważny
23. O czym teraz myślisz? Piątek
24. Co teraz robisz? Siedzę
25. Twoje lato? Pracowite
26. Co jest w Twoim telewizorze? Animal Planet
27. Kiedy ostatni raz się śmiałaś? Dzisiaj
28. Kiedy ostatni raz płakałaś? 19 dni temu
29. Szkoła? Niedługo
30. Czego teraz słuchasz? Taylor Swift - I knew you were trouble ;D
31. Twoje ulubione zajęcie weekendowe? Zakupy
32. Wymarzona praca? Kreatywna
33. Twój komputer? Potrzebny
34. Za oknem? Noc
35. Piwo? Smakowe
36. Meksykańskie jedzenie? Tak!
37. Zima? Czeka
38. Religia? Brak
39. Wakacje? Oczekiwane
40. W Twoim łóżku? Karton xD
41. Miłość? Najważniejsza

 Dzisiaj przychodzę z dziwnym TAGiem ''tylko jedno słowo'', który jest ostatnio dosyć popularny. Jest taki trochę bez sensu i ciężko było odpowiedzieć na niektóre pytania wyłącznie jednym słowem. ;) Ogólnie jestem zmaltretowana, wczoraj pozbyłam się chirurgicznie ósemki... Nikomu nie polecam, ten kto doświadczył prawdopodobnie wie o czym mówię. Jednak czułam, że nie mogę już tego dłużej odkładać, bo prędzej czy później to i tak by mnie dopadło. A więc siedzę sobie teraz w dresie, z twarzą świnki morskiej (to słowa mojej siostry) z totalnie messy hair na głowie i zdecydowałam coś spontanicznie naskrobać na blogu. Życzcie mi dużo zdrowia i cierpliwości... Fakt, że nawet nie umiem normalnie zjeść czegokolwiek i szwy wbijają mi się za każdym razem w język i policzek jest co najmniej irytujący. Poza tym... to wszystko tak strasznie boli. :( 


Na pocieszenie wstawiam zdjęcie podczas głupot przed kamerą razem z moją sis. <3 Tutaj jeszcze z pełnym uzębieniem... Za którym tęsknię!

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Jak go nie kochać? Mój kot...

Nie tak dawno wybrałam się na poszukiwanie butów zimowych, które dobrze spisywałyby się na chłodnej skandynawskiej ziemi. O dziwo znalazłam je dosyć szybko, od razu wpadły mi w oko i była to swego rodzaju miłość od pierwszego wejrzenia. Buty zapakowane były w duże pudło, które natychmiast przypadło do gustu mojemu kotu Mefilowi. I tak oto pudło jest z nami do dzisiaj, a Mefilek wprost je uwielbia! To niesamowite ile karton może wywołać uśmiechu na moich ustach i ile może dać szczęścia mojemu maleństwu. Od paru dni śpię z kartonem w łóżku, a w kartonie śpi mój kot. :D











Od tych wygibasów aż się Mefilowi ucha powyginały. :) I jak go nie kochać?

Bal karnawałowy

Wczorajszy wieczór spędziłam na balu karnawałowym razem z moją familią. :) Było dużo jedzonka, była orkiestra, mnóstwo ludzi, była loteria, z której zebrane pieniądze były przeznaczone na cel charytatywny. Na loterii kupiłam dwa losy i udało mi się wygrać z jednego losu pudełko ciasteczek, a z drugiego bon do salonu kosmetycznego o wartości 50 zł. Także super, bardzo mnie to ucieszyło i na pewno wykorzystam w najbliższym czasie! :) Fajnie było potańczyć, oderwać się od codzienności i spędzić czas z najbliższymi trochę inaczej niż zazwyczaj. Jak zwykle przed wielkim wyjściem w moim domu było ogromne zamieszanie i kompletny chaos, wszyscy panikowali, że nie zdążymy na czas (wszyscy, czyli ja najbardziej :D). Największą klapą tego wieczoru okazały się moje paznokcie. :( Zabrałam się za malowanie jakieś 2 godziny przed wyjściem (tak wiem zły pomysł) już miałam wrażenie, że są suche, wsadziłam je nawet do lampy UV, gdyż moja siostra poradziła mi, że w ten sposób szybciej wyschną, ale ubranie rajstop zweryfikowało wszystko i nic nie wyszło z pięknie pomalowanych na czerwono paznokci. Ale to już nieważne! :) Mam nauczkę, aby malować paznokcie dzień wcześniej przed wielkim wyjściem! :D Drugą kwestią jest to, że wykonałam chyba najszybszy makijaż wieczorowy w swoim życiu, malowanie zajęło mi może 10 minut. :D Tak jak poradziłyście mi pod ostatnim postem, zrobiłam przydymione oko + czerwona szminka. Ale co tam perfekcyjny makijaż i brak sztucznych rzęs, co tam paznokcie, liczyła się tylko dobra zabawa! Wytańczyłam się za wszystkie czasy, a dzisiaj ból stóp wciąż daje się we znaki. ;)
















Zastanawiam się od pewnego czasu co zrobić z moim blogiem, bardzo chciałabym pisać i pamiętam jak wiele radości kiedyś mi to sprawiało. Ten wpis jest tym z rodzaju kartki z mojego pamiętnika, na pewno za jakiś czas z chęcią do niego powrócę i miło będzie mi znowu wspominać ten dzień. Pomyślałam, że będę pisać o czymkolwiek, co przynosi mi radość i nie będę szufladkować mojego bloga jakkolwiek.

Miłego karnawału! Bawmy się, bo życie jest tylko jedno! Przynajmniej w tym świecie... :)

niedziela, 5 stycznia 2014

Mała czarna, czerwone szpilki... i pytanie do Was!



Niedługo wybieram się na bal karnawałowy yaaay, nie mogę się doczekać! :) Postanowiłam ubrać na tę okazję klasyczną ''małą czarną'' sukienkę, która już od dawna mieszka w mojej szafie. Pierwszy raz miałam okazję założyć ją na moją studniówkę. Do małej czarnej chcę zestawić czerwone szpilki, czerwono-czarne dodatki takie jak kolczyki, pierścionek i bransoletka, oczywiście mam zamiar pomalować paznokcie na czerwono, być może dopnę do włosów czerwoną różę, a na nogi założę czarne kryjąco - połyskujące rajstopy, no chyba że wpadnę na jakiś lepszy pomysł. ;) Wciąż zastanawiam się nad tym czy wziąć czarną czy czerwoną kopertówkę, ale myślę, że czas to rozstrzygnie. Mam jednak dylemat z makijażem i bardzo proszę Was o radę. Jak myślicie które kolory makijażu pasowałyby do tej kreacji najlepiej? Bardzo proszę o wszelkie pomysły, bo wszystko jest w stanie mnie zainspirować. Jak pomalowałybyście się na moim miejscu, jakich kolorów użyć? Proszę podzielcie się ze mną swoimi pomysłami! Poniżej kilka zdjęć - inspiracji, abyście lepiej mogły sobie wyobrazić mój strój. :)












Uwielbiam małe czarne! Uważam, że jest to jedna z tych rzeczy, która powinna mieszkać w szafie każdej kobiety. Mała czarna to klasyk, który zawsze będzie na czasie!






Z kolei czerwone szpilki są niesamowicie kobiece, wczoraj zakupiłam moją pierwszą parę i jestem w nich zakochana, przyciągają spojrzenie i wszystkim się podobają!

Jestem brunetką o piwnych oczach i dosyć jasnej karnacji, to taka informacja dla Was, bo co innego pasuje blondynkom i tak dalej. :) Być może wrzucę tutaj za jakiś czas zdjęcia z balu. Tym czasem czekam na Wasze pomysły! Pozdrawiam, Monika :)