poniedziałek, 27 marca 2017

weekend

Marzę o weekendzie, po którym wypoczęta wkroczyłabym w poniedziałkowy nastrój. Miniony weekend był bardzo intensywny. Część soboty spędziłam w pracy, następnie przygotowywałam jedzonko na wieczór, który spędziłam głównie z przyjaciółką i moim M. Całą niedzielę odchorowywałam poprzedni dzień, a w między czasie wskoczyliśmy do moich rodziców na obiad. Zdecydowanie przydałby się jeszcze jeden dzień wolny!

Sałatka gyros to ostatnio mój hit! :)


Yeah ;)


Moja przyjaciółka przygotowała pyszną lasagne.


Gry planszowe to już tradycja.


Kici kici mrau...

To tak w ogromnym skrócie jak minął mój weekend. Do następnego! xoxo Lejdish

1 komentarz:

  1. Lasagna wyglada pysznie!I super koteł :) Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń