wtorek, 3 lipca 2012

TAG: 7 faktów o mnie :)

Witajcie! O ile ktokolwiek tu jeszcze zagląda... :P Po długiej przerwie i braku mojej obecności na blogspocie, przyszedł czas na luźny post. Zostałam otagowana przez Agę (Agusiak747 -> KLIK).


1. Należy napisać, od kogo dostało się wyróżnienie.
  2. Umieścić baner.
  3. Napisać 7 rzeczy o sobie. 
4. Podarować wyróżnienie 10 blogom.
1 fakt o mnie:

Mimo swoich lat (21 :P) uwielbiam oglądać kreskówki! Jedna z  kreskówek, która już na zawsze podbiła moje serce to The Simpsons. Moim zdaniem są genialni! ^^


2 fakt o mnie:

Boję się motyli. :-/ Niestety dla mnie to jedne z najbardziej obrzydliwych owadów, czego wiele osób nie jest w stanie zrozumieć. Ich skrzydła mnie przerażają... no po prostu nie cierpię motyli! Brrr... :(


3 fakt o mnie: 

Bardzo nie lubię chodzić do fryzjera. :( 2 tygodnie temu bardzo spieszyło mi się, aby podciąć końcówki, więc zdecydowałam, że pójdę do nieznanej mi pani fryzjerki. Jak to się skończyło? Pozbyciem się 12 cm włosów (a prosiłam, aby podcięła tylko 2 cm), oraz wychudzeniem włosów na całej długości, które stały się piórami. Jednym słowem - TRAGEDIA. Swoją drogą znacie jakieś skuteczne sposoby na wzrost włosów? Help!



4 fakt o mnie:

Mam ogromną słabość do jasnowłosych, a szczególnie niebieskookich mężczyzn. Niestety ciemnooka płeć męska jak dla mnie mogłaby nie istnieć. :P Być może bierze się to stąd, iż sama jestem brunetką z brązowymi oczyskami i ta odmienność tak bardzo mnie pociąga. :)


5 fakt o mnie: 

Obecnie przebywam w Szwecji i jestem z tego faktu bardzo zadowolona. :) Uwielbiam ten kraj. <3



6 fakt o mnie:

Mój gust muzyczny jest bardzo, ale to bardzo różnorodny. Mogę słuchać niemal każdego rodzaju muzyki i podoba mi się to, gdyż wydaje mi się, że mogę czerpać z tego więcej radości! :)


7 fakt o mnie:

W moim domu, w Polsce czeka na mnie 6 malutkich kociąt, które zobaczę dopiero za niecałe 3 tygodnie i jestem z tego faktu niezmiernie podekscytowana! :)


To byłoby na tyle, choć mogłabym pisać o sobie w nieskończoność. Jednak z drugiej strony nie zawsze jest to takie proste, gdyż mówić o sobie to jak tańczyć o muzyce. Mam nadzieję, że teraz posty na moim blogu będą pojawiać się znacznie częściej. Dziękuję Wszystkim, którzy mnie odwiedzają. xoxo Monika :) 

20 komentarzy:

  1. jaaa zaglądam :P haha :D

    hmm.. nie wiem.. ja trafiam jakoś na normalnych fryzjerów, którzy tną ile się im powie... ale w sumie ja wolę, żeby ktoś mi podciął więcej i żeby te zniszczone włosy poszły w dal :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wolę żeby cięli tyle o ile ich proszę! :c

      Usuń
  2. o kurczę, współczuję fryzjera :/ próbuj pić dużo wody i herbaty pokrzywowej

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też muszę odpowiedzieć na ten TAG :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję katastrofy z włosami. Ja dwa lata temu poszłam podciąć końcówki, a wyszłam z włosami do uszu (miałam do pasa). Fryzjerką była praktykantka. Najpierw krzywo ścięła, potem jeszcze krzywiej, a potem nie wiedziała co robić i trzeba było ściąć całość. Do dziś żałuję, że się zgodziłam! Oczywiście za usługę nie zapłaciłam, dostałam dwie darmowe wizyty (z których nie skorzystałam) i płakałam dwa dni.

    Ja nie lubię niebieskookich mężczyzn :D
    W ogóle nie lubię niebieskich oczu. Obrzydzają mnie :D
    Wiele osób tego nie rozumie i śmieje się ze mnie (jak ty z motylami).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, ale Cię urządziła! :O Ja bym chyba płakała 2 tygodnie... :( Ale pewnie już Ci odrosły włoski. :)

      Usuń
  5. Jej wróciłaś ;) czekam na relacje z pobytu w Szwecji. Od dawna interesuje się tym krajem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja z mężczyznami mam na odwrót ;) napisz coś o Szwecji w wolnej chwili, jak Ci się tam mieszka itp. bardzo jestem ciekawa tego kraju :) I współczuje fryzjera...

    OdpowiedzUsuń
  7. Już nie mogłam się doczekać na kolejny post u Ciebie:) Z fryzjerami mam podobnie, dlatego też od kilku lat chodzę w swoje sprawdzone miejsce. Przyłączam się do prośby koleżanki powyżej, napisz nam o swoich wrażeniach z pobytu w Szwecji:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi. :) Napiszę więcej o Szwecji, gdy tylko wrócę do Polski! :)

      Usuń
  8. pracujesz w Szwecji? :) ooo, nie słyszałam jeszcze, zeby sie ktos bal motyli ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ciekawie napisalam ta notke tym bardzie ze dalas zdjecia do tego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kociaki grubaskiii urosną !. <3

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie jest podobnie, tylko, ze mam slabosc do brunetow <3 a ogólnie, to świetny blog! :D wpadnij do mnie *: obserwuj, jeśli blog Ci się podoba :) masz twittera? follow? @viktoriapoland :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam że dobra na włosy jest woda brzozowa....kupiłam ją dziś i mam zamiar sprawdzić czy to prawda....zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hihi, bardzo fajny pomysłowy post! Zazdroszczę Szwecji :*

    OdpowiedzUsuń
  14. ja jestem szatynka i dla mnie blondyni mogliby nie istniec :) a juz chorobliwie nie lubie nawet lekkiego zarostu u blondynów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja uwielbiam jasnowłosych! :D

      Usuń