poniedziałek, 13 stycznia 2014

Jak go nie kochać? Mój kot...

Nie tak dawno wybrałam się na poszukiwanie butów zimowych, które dobrze spisywałyby się na chłodnej skandynawskiej ziemi. O dziwo znalazłam je dosyć szybko, od razu wpadły mi w oko i była to swego rodzaju miłość od pierwszego wejrzenia. Buty zapakowane były w duże pudło, które natychmiast przypadło do gustu mojemu kotu Mefilowi. I tak oto pudło jest z nami do dzisiaj, a Mefilek wprost je uwielbia! To niesamowite ile karton może wywołać uśmiechu na moich ustach i ile może dać szczęścia mojemu maleństwu. Od paru dni śpię z kartonem w łóżku, a w kartonie śpi mój kot. :D











Od tych wygibasów aż się Mefilowi ucha powyginały. :) I jak go nie kochać?

12 komentarzy:

  1. haha, mój kot jest identycznie "porypany" jak tylko przyniosę coś do domu w kartonie:) koty są boskie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie no rewelacja. A że zapytam zdjęcie butów gdzie ? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkrótce powinien pojawić się i post z butami. :D

      Usuń
  3. hahaha :D uroczy kociak :D sama raczej należę do "psiar" i kota nie chciałabym mieć, ale jak dziewczyny wrzucają na blogi zdjęcia kocurów to aż miło popatrzec :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w jednakowym stopniu jestem psiarą i kociarą, z resztą wszystkie zwierzęta są wspaniałe! :D

      Usuń
  4. haha ;D mój kot też uwielbia pudełka ;D do najmniejszego jakoś potrafi wejść ;D czasami w kartonie są tylko jej łapki a cała reszta za nim ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój gdyby mógł wszedłby nawet do pudełka po herbacie... :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakbym widziała mojego Bambuszka - gdy tylko zobaczy karton już jest jego i nie ma żadnej mowy żebym mu go odebrała :) Śliczności :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cuuudowny :D
    Mimo że za kotami nie przepadam ten wygląda suuuper:D
    Ale od razu widać że ma charakterek :P

    OdpowiedzUsuń