niedziela, 5 lutego 2012

pielęgnacja stópek

Postanowiłam napisać posta o pielęgnacji stóp, ponieważ zimą wiele z Nas zapomina o tej jakże ważnej części ciała. Wiadomo, stopy często są przykryte ciężkimi, zimowymi butami i nie wystawiamy ich na pokaz, tak jak to bywa latem. Gdy będziemy o nie dbać przez cały, okrągły rok, stopy z pewnością będą nam za to wdzięczne, a na wiosnę nie będzie tragedii i bez problemu wskoczymy w lekkie klapki czy sandałki. Jeśli zdarzyło Wam się trochę zapomnieć o stópkach, to zachęcam do tego, aby zmienić ten stan rzeczy jak najszybciej. Z pewnością nie pożałujecie. :)


Jak wygląda moja pielęgnacja stóp?

1. Co dwa tygodnie znajduję około 40 min na pedicure. Ktoś mógłby pomyśleć jak można tyle czasu poświęcać wyłącznie stopom? Mnie cały ten zabieg bardzo relaksuje, a uczucie ,,po'' jeszcze bardziej to rekompensuje.

2. Co kilka dni robię stopom dodatkowy peeling i przecieram je zwyczajnym, naturalnym pumeksem.

3. Przynajmniej raz dziennie nawilżam stopy przeznaczonym do tego kremem.



W tym koszyczku trzymam wszystkie moje kosmetyki związane z pielęgnacją stóp. :)


Jak wygląda mój pedicure? 

1. Przez około 15-20 min moczę swoje stopy w ciepłej wodzie z dodatkiem soli do kąpieli. Służy mi do tego zwykła, duża miska, jednak czasem, gdy chcę zaszaleć i dostarczyć stopom mega odprężenia korzystam z masażera. 


2. Po 15-20 min moczenia stóp w wodzie robię im bardzo dokładny peeling.

Peeling z BeBeauty kupiony w Biedronce. Jestem z niego zadowolona, dobrze pełni swą rolę.

3. Następnie ścieram naskórek używając w tym celu tarek.

 Moje ulubione tarki do stóp Fuss Wohl dostępne w Rossmanie.

Dwustronna tarka scholl, czasem z niej korzystam jednak mam wrażenie, że tradycyjne tarki są bardziej skuteczne.

4. Ostatnim krokiem jest nawilżenie stóp grubą warstwą kremu i nałożenie skarpetek.

 Lirene krem silnie nawilżający, stosując go regularnie widać efekt nawilżenia stóp.

Ot, to cała filozofia mojego pedicure. Poza tym oczywiście piłuję pazurki, ale rzadko kiedy zimą maluję je na kolorowo czy nakładam odżywkę, gdyż są w całkiem dobrej kondycji. :)

Gdy zdarza mi się mieć problem ze stopami (wtedy, gdy o nich zapomnę ;P) stosuję płyn do usuwania zrogowaciałego naskórka firmy scholl. Wtedy nieco na skróty można w miarę szybko doprowadzić stópki do idealnego wyglądu.


Latem, gdy nasze stopy bywają zmęczone czy spuchnięte możemy zastosować dla nich różnego rodzaju żele chłodzące i kojące lub spraye zapobiegające nadmiernemu poceniu się stóp.

Oriflame żel chłodzący do nóg oraz stóp o ślicznym mentolowym zapachu.

Oriflame spray do stóp.


Po długiej imprezie w szpilkach, zbawieniem dla naszych stópek będzie ostudzona woda z zaparzonym wcześniej rumiankiem. Nasze stopy z pewnością to docenią.



A jak wygląda Wasza pielęgnacja stóp? Zdarza Wam się o nich zapomnieć zimą? Jakie produkty polecacie, aby stopy wyglądały pięknie? Bardzo dziękuję za odwiedziny i przeczytanie posta. Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do obserwowania mojego bloga. xoxo Monika :)