czwartek, 30 maja 2013

Rossmann -40% promocja

Hej! Wczoraj był ostatni dzień -40% promocji w Rossmannie na produkty do makijażu i pielęgnacji twarzy. Ja jako promocyjne zwierzę, nie mogłabym przepuścić takiej okazji. ;) Nakupowałam jak dzika, tzn zrobiłam zapasy jakby miał nadejść koniec świata, ale tłumaczę to sobie tak, że myślę o swojej kosmetyczce przyszłościowo i tak czy siak w przyszłości musiałabym dokonać zakupu tych rzeczy. :D Obiecałam sobie, że nawet nie spojrzę na szminki, błyszczyki, cienie do powiek i lakiery do paznokci i udało mi się tego postanowienia dotrzymać. :) Poniżej przedstawiam to co udało mi się dorwać na promocji.


1. Obecnie moje ulubione korektory do zakrywania cieni pod oczami z Maybelline.

2. Jeden z moich ulubionych podkładów Manhattan.

3. Nowość z Maybelline, tusz do rzęs the rocket volum express, chcę go przetestować.

4. Puder Maybelline Affinitone, kupiłam ponieważ moja siostra go miała i była zadowolona.

5. Wibo preparat do usuwania skórek, nigdy wcześniej go nie używałam.


6. Płyny micelarne z Bourjois do zmywania makijażu, jest to mój ulubieniec od dawna.

7. Krem nawilżający na dzień z Nivea, sprawdzony przeze mnie produkt.


8. Żel do mycia twarzy z Perfecty, nigdy wcześniej go nie miałam, a do zakupu zachęcił mnie jego skład.

9. Tonik ogórkowy Ziaja, moje n-te opakowanie z kolei. ;)

10. Peeling morelowy Soraya, słyszałam o nim wiele dobrego i w końcu będę mogła przetestować na własnej skórze. :)


11. Zapas maseczek do twarzy, których u mnie nigdy nie jest dosyć.

Kupiłam rzeczy niezbędne, sprawdzone i te, na które już od dawna miałam ochotę. :) A wy skorzystałyście z promocji w Rossmannie? Pozdrawiam, xoxo Monika

niedziela, 26 maja 2013

TAG: mój zwierzęcy przyjaciel

Hej! Postanowiłam dzisiaj napisać ostatnio bardzo popularny TAG: mój zwierzęcy przyjaciel. Chyba nigdy jakoś bardziej nie wspominałam o moim kocie na blogu, więc stwierdziłam, że TAG to bardzo dobra okazja, aby wam go przedstawić. Zapraszam do czytania i poznania mojego maleństwa wszystkich miłośników kotów i zwierząt w ogóle! :)

1. Jak nazywa się Twój zwierzak?

Mefisto

2. Jakie to zwierzę i jakiej jest rasy?

Jest to kot rasy dachowej - pospolitej. :)


3. Jak długo jest już z Tobą?

Jesteśmy już razem około 4 lat.

4. Jak znalazł się w Twoim domu?

Dostałam go od kolegi, któremu pojawiły się małe kotki w domu. Mefisto wygląda jak skóra ściągnięta ze swojej kociej mamy. Kumpel uznał, że Mefisto będzie dla mnie idealny, ponieważ na pyszczku miał wzorek z sierści w kształcie litery M, który nie jest już aż tak bardzo widoczny odkąd dorósł. ( A ja mam na imię Monika :D )


5. Ile ma lat?

W maju skończył 4 lata.

6. Co jest dziwnego w charakterze Twojego zwierzaka?

Mefisto bardzo nie lubi towarzystwa innych zwierząt, zwłaszcza kotów. Nie wiem czy robi to z zazdrości, czy ze strachu, ale na wszystkie dotąd przedstawione mu koty syczy i warczy. Gdy długo przebywa w domu i rozpiera go energia, zwłaszcza wieczorem i zimą, robi wtedy tzw ''Matrixy'', tzn bierze duży rozpęd i biegnie po ścianie. :P Czasem też czai się pod drzwiami i czeka aż wyjdę z pokoju, wtedy skacze na wysokość mojej głowy i nie raz niemal przyprawiło mnie to o zawał serca. :D Poza tym czasem pałęta mi się pod nogami, miauczy i domaga się, abym go wzięła na rączki i chodziła z nim po domu bo bardzo lubi oglądać świat z wysokości 178 cm. xD Czasem też, gdy jesteśmy razem w pokoju i leżę sobie na łóżku, a on chce wyjść, a mi się nie chce wstać żeby mu otworzyć drzwi, on złośliwie wchodzi pod łóżko i wbija pazury od spodu w materac. :D Jak na tę chwilę to tyle, co dziwnego przychodzi mi do głowy o moim kochanym głupeczku. :) <3


7. Co Twoja relacja ze zwierzakiem dla Ciebie znaczy?

BIG LOVE <3 Nie wyobrażam sobie mojego życia bez niego. Strasznie go kocham i jest między nami specjalna więź. Mefisto jest wyjątkowym kotem, jak dla mnie najukochańszym, najwspanialszym i najmilszym pod słońcem... I mogłabym tak wymieniać w nieskończoność!


8. Najmilsze wspomnienia związane z Twoim zwierzakiem?

Mefisto czasem ma przytulankowe dni, kiedy dosłownie nie odstępuje mnie na krok. Ciągle za mną chodzi, chce żebym go nosiła na rękach, przytulała, głaskała. Często Mefisto zasypia że tak powiem na moim tułowiu burkając i to jest słodkie. <3 Wszystkie chwile z nim są wspaniałe. :)


9. Jak nazywasz swojego zwierzaka?

Mefisto, Mefistofeles, Mefil, Mefilek, Mef, Mefik, Mefiś, Mefilowaty, Pimpuszek, Pućku, Głupeczek, Bubuś, Niuniu, Myszku, Myszuniu, Myszeczku, Chloroplast i tysiące innych, które na codzień wymyślamy razem z rodzinką. :D


 Pozdrawiam i taguję wszystkich właścicieli zwierząt, którzy mają ochotę zrobić ten TAG! :) xoxo Monika

środa, 22 maja 2013

Tangle Teezer opinia

Hej! W internecie pojawiło się wiele opinii na temat popularnej szczotki do włosów Tangle Teezer, którą już chyba wszyscy znają i nie muszę jej szczegółowo przedstawiać? :) Być może nie powiem o niej nic nowego, ale również chciałabym dorzucić swoje trzy grosze, jako że dostałam ją na urodziny od mojej siostry już ponad miesiąc temu. Marzyłam o tej szczotce od bardzo dawna, właściwe odkąd zrobiło się na nią wielkie BUM! jakieś 3 lata temu? W końcu sis spełniła moje małe marzenie. :) Oczywiście wybrałam szczotkę TT w kolorze różowym, a jakże by inaczej! ;) Dodam jeszcze, że mam długie, gęste i falowane włosy i będzie to moja subiektywna opinia. :)




Zalety szczotki Tangle Teezer:

*Jest poręczna, lekka i dobrze układa się w dłoni.

*Rozczesuje moje włosy partiami, dopóki nie rozczesze wierzchniej warstwy włosów, nie wchodzi głębiej, przez co rozczesywanie jest mniej bolesne i bardziej delikatne.

*Ma delikatne, giętkie igiełki, które podczas czesania włosów przyjemnie masują skórę głowy.

*Dokładnie widać na niej osadzający się kurz i resztki produktów do włosów jak np lakier, dzięki czemu wiemy kiedy powinniśmy szczotkę wymyć.

*Mycie szczotki jest dosyć łatwe i szybkie.

*Bardzo dobrze radzi sobie z rozczesywaniem mokrych włosów. Zawsze miałam z tym problem i nie pomagały mi zbyt wiele żadne odżywki lub produkty pomagające w rozczesaniu włosów tuż po umyciu. Odkąd mam TT nie borykam się już z tym problemem.



Wady szczotki Tangle Teezer:

*Cena: koszt szczotki 55 zł skutecznie odstraszał mnie przed jej zakupem 3 lata, aż w końcu ciekawość zwyciężyła. ;)

*Jest wyłącznie do użytku domowego, nie mogę zabrać jej ze sobą np do torebki, gdy wychodzę, ponieważ delikatne igiełki z łatwością mogłyby się uszkodzić.


Generalnie uważam, że szczotka TT zdecydowanie nie jest rzeczą MUST HAVE. :) Mogę ją polecić jako fajny gadżet dziewczynom o długich, gęstych włosach, które mają problem z rozczesywaniem włosów, zwłaszcza na mokro. Uważam, że dziewczyny o krótkich lub cienkich włosach, które nie mają większego problemu przy rozczesywaniu mogą się bez niej obejść i znaleźć tańszy odpowiednik, równie dobry dla ich potrzeb. :)

Jesteście właścicielkami szczotki TT? Co o niej sądzicie? A może macie na nią chrapkę? Jeżeli tak, to mam nadzieję, że w jakiś sposób pomogłam przy podjęciu decyzji. :) Serdecznie pozdrawiam! xoxo Monika

niedziela, 12 maja 2013

Powrót

To już prawie miesiąc odkąd nie było mnie na blogu. Mamy już niemal połowę maja, a na moim blogu wciąż sypał śnieg, który wstawiłam tu w okolicach grudnia. O.o (Dzisiaj w końcu się go pozbyłam :P) Tak bardzo tęskniłam za pisaniem tutaj i za Waszymi blogami! <3 Niestety zepsuł mi się laptop i nie mogłam być na bieżąco. :c Ale już jestem i wracam! Bardzo chcę wrócić do regularnego pisania bo jest to coś, co uwielbiam robić i sprawia mi wiele radości... Mam nadzieję, że mimo intensywnego czasu, jaki jest teraz w moim życiu, uda mi się tego dokonać. :) Tymczasem z wielką przyjemnością lecę nadrabiać zaległości na Waszych blogach i zabieram się za pisanie nowych postów!

  
Do szybkiego przeczytania, xoxo Lejdish :)