piątek, 8 listopada 2013

MOBILE MIX październik na zdjęciach

Hallo! Październik już za nami, minął mi całkiem OK, nie narzekam. :P Jeżeli chcecie dokładniej zobaczyć, co się wydarzyło w październiku ''oczami'' mojego telefonu, zapraszam dalej! :)

Szukając czegoś w jednej z toreb znalazłam tego oto aniołka na szczęście od mojej mamy. Bardzo miła niespodzianka, która sprawiła mi wiele radości! <3

Uroczy rynek w Wertheim.

Rzeka Tauber w Niemczech.

Taki sobie widoczek, gdy jeszcze było miło i świeciło słonko.

Czas relaxu, relaxu to czas... ;)

Urocza kotka, większe burkadełko niż mój Mefilek! <3

Nasze szczęśliwe buzie. ;D

No cóż... :)

Moje pierwsze w życiu racuchy... Nie takie złe. :)

 W październiku zaliczyłam wiele jesiennych wycieczek rowerowych. :D

Rzeka Main i piękne jesienne widoki wokół. <3

W Niemczech praktycznie już od września można było znaleźć wiele stoisk w świątecznym klimacie... A jak to jest w Polsce? Zaczęło się już? ;D

Mama mojego przyjaciela zrobiła dla mnie własnoręcznie tą piękną sukienkę, która przyleciała do mnie aż z Pakistanu! :)

I co wyglądam jak pakistańska dziewczyna? ;D

Myślę, że mi nawet do twarzy w tej chuście... ;)

Piękna, złota jesień... Teraz już jest inaczej, niestety. :(

Pięknie, kolorowo, jesiennie!

Uwielbiam szurać w liściach i ten zapach...! A Wy? :)

I jeszcze więcej liści!

Szarlotka urodzinowa Emmy!

Lubię to zdjęcie. :)

Wszystkie zdjęcia możecie również zobaczyć na moim instagramie -> KLIK. Również serdecznie zachęcam do obserwowania mnie tam! <3 Miłego weekendu! xoxo Lejdish

środa, 6 listopada 2013

haul listopad

Dzisiaj mamy dopiero szóstego listopada, a ja już zdążyłam poczynić dosyć poważne jak na mnie zakupy. ;) Niemniej jednak sprawiły mi one ogromną radość! Jeżeli jesteście ciekawi co wyszczupliło mój portfel, zapraszam dalej... :P


Skusiłam się na dwa zapachy Christina Aguilera Signature i Beyonce Midnight Heat oba są słodkie, zmysłowe, wprost idealne na tą porę roku! Ciągle je wącham i uśmiech sam pojawia się na mej twarzy, zakochałam się. ;) Oba były na fajnych promocjach i na początku zastanawiałam się, na który się zdecydować i po 10 minutach ciągłego zastanawiania, stwierdziłam, że najlepszym rozwiązaniem tej niefortunnej sytuacji będzie, gdy wezmę dwa! haha <3

Potrzebowałam żelu do mycia twarzy i zdecydowałam się na ten z Essence, tak z ciekawości, bo w Polsce zdaje się, że ich produkty do pielęgnacji nie są dostępne. Oby się sprawdził, bo jak nie... to będę zła. ;)

Tonik także mi się skończył, więc do pary wzięłam Essence, tonik z pudrem i faktycznie lata tam jakiś biały proszek, nie wiem co to będzie za cudo, zobaczymy! :)

Musiałam kupić zwykły, nawilżający krem do twarzy, bo ten który mam obecnie z Alterry kompletnie się u mnie nie sprawdził, wysusza mi buzię, zabrałam go mojej siostrze i jej też wysuszał. :(

Byłam w outlecie The Body Shop i w miarę po taniości skusiłam się na truskawkowy balsam do ciała, mmm pachnie obłędnie! To mój pierwszy kosmetyk z The Body Shop i gdyby nie to, że mnie poganiali to na pewno wyszłabym z czymś jeszcze. ;) Szkoda, że w Polsce nie ma outletów The Body Shop i innych marek kosmetycznych, a przynajmniej ja się z tym nie spotkałam. :(

 I na koniec zwykłe chusteczki do demakijażu z Lidla, mam nadzieję, że będą OK.

Jeżeli mieliście kiedykolwiek któryś z powyższych produktów, będzie mi miło jeżeli zechcecie podzielić się ze mną swoją opinią! xoxo Lejdish

poniedziałek, 4 listopada 2013

foodbook #1

Mam postanowienie wrzucać raz w tygodniu posta z moim foodbookiem, czyli zdjęciami tego co jadłam. Jakiś czas temu nieesia25, jedna z moich ulubionych youtuberek dodała na swój kanał podobny filmik, który bardzo mi się spodobał. :) Może nikogo nie interesuje to co jem, ale dla mnie jest to istotne, ponieważ pozwoli mi się przyjrzeć dokładniej mojej diecie. Oczywiście nie robiłam zdjęć dosłownie wszystkiego co jadłam, głównie uwieczniłam obiady i... nawet nie zdawałam sobie sprawy, że ja tak często jem makarony! Dopiero teraz, po przejrzeniu zdjęć tak naprawdę sobie to uświadomiłam. ;) Chcę jeszcze dodać, że nie jestem na żadnej diecie, cieszę się życiem i jem to na co mam ochotę. Jeżeli jesteście ciekawi co jadłam w ostatnim tygodniu, zapraszam dalej. :)

 Bułka cynamonowa pomiędzy śniadaniem, a lunchem. ^^

Pieczone udko kurczaka i makaron pesto.

 To co zwykle jem na śniadanie. ;)

Ah znowu... jakaś drożdżówka. ;P

Kalafior, jajko sadzone, makaron pesto.

Pieczony pstrąg, jakaś mieszanka warzyw i ziemniaki.

Smażona pierś z kurczaka na maśle, mieszanka warzyw, sos, makaron.

Jajko sadzone, ziemniaki, szpinak.

Naleśnik z dżemem domowej roboty. :P

Ah te makarony... ;) I co myślicie? Jeżeli macie jakieś uwagi lub pomysły co i jak mogłabym może ulepszyć i zmienić to dajcie znać. Poza tym chętnie zobaczę Wasze foodbooki! :)

sobota, 2 listopada 2013

filmy obejrzane w październiku

Nigdy nie byłam wielką fanką kina, właściwie to w ogóle nie oglądałam filmów, a już wielkim wyczynem było spędzenie chociażby 20 minut, aby skupić się na danym filmie i jego fabule (zdarzyło mi się nawet uciąć drzemkę w kinie ^^). Zazwyczaj stwierdzałam, że jest mnóstwo innych, ciekawszych rzeczy do robienia, które w dodatku mnie rozpraszały i po 20 minutach dawałam sobie spokój. Filmy zaczęłam oglądać tak naprawdę w październiku, gdy padnięta po całym dniu pracy chciałam się trochę rozerwać, spróbowałam obejrzeć film i na chwilę obecną trochę się w to wkręciłam. Wow! Chcę się z Wami podzielić tym, jakie filmy obejrzałam w ostatnim miesiącu, jako że mój blog jest o wszystkim co mnie inspiruje, poza tym myślę, że filmy te są godne polecenia... Choć przypuszczam, że większość osób już je widziało, bo od zawsze miałam wrażenie, że tylko ja jestem na tym świecie taka wyjątkowo ''niefilmowa''. :D

Obejrzałam wszystkie cztery części Piratów z Karaibów, ponieważ chciałam przekonać się nad czym ludzie się tak zachwycają... Teraz już wiem i czekam na część piątą! :D

Charlie i fabryka czekolady bardzo, ale to bardzo przypadł mi ten film do gustu, koniecznie muszę go obejrzeć kiedyś jeszcze raz z moim 10 letnim bratem. :) Zakręcony film dla zakręconych ludzi, mój ulubiony!

Edward nożycoręki bardzo spodobał mi się klimat tego filmu, tak sobie myślę, że mogłabym żyć w USA w tamtych latach! Świetny film, szkoda tylko, że zakończenie takie smutne, bardzo to przeżywałam... Mimo, że to tylko film. ;)

Alicja w krainie czarów niby fajny film, ale czegoś mi w nim brakowało i doszłam do wniosku, że jest tak dlatego, ponieważ czytałam książkę. Gdybym nie czytała i nie była w temacie, film byłby pewnie jeszcze lepszy w odbiorze. :)

Chłopiec w pasiastej piżamie to bardzo smutny film wojenny i wszystkim polecam go obejrzeć. Mocno dotknął moje serce i jest to jeden z tych filmów, które pamięta się chyba na zawsze.

Mój przyjaciel Hachiko to bardzo wzruszający film, opowiadający o niesamowitej więzi między zwierzęciem, a człowiekiem. Popłakałam się pod sam koniec filmu. :( I bardzo zatęskniłam za moimi zwierzakami, które mam i miałam. :( Jeśli macie ochotę na smutny, wzruszający film... To polecam go zobaczyć.


A co Wy ciekawego widzieliście w ostatnim czasie? Koniecznie dajcie znać jakie są Wasze ulubione filmy, chętnie zobaczę coś z Waszego polecenia. :) Miłego weekendu, xoxo Lejdish

niedziela, 20 października 2013

jesienne inspiracje

Uwielbiam jesień, zwłaszcza tą piękną, złotą i kolorową... Choć szare chmury nad naszymi głowami i krople nieustającego deszczu też mogą mieć swój urok, jeśli tylko potrafimy go tam znaleźć. Dzisiaj przychodzę z jesiennymi inspiracjami! Bardzo lubię spędzać czas na stronach typu weheartit.com i tym podobnych, są to pożeracze czasu, ale za każdym razem można znaleźć coś nowego i niesamowicie inspirującego i naprawdę się wciągnąć! A jesień potrafi zainspirować na wiele sposobów. :)



















A Wy co najbardziej lubicie w jesieni? :)