niedziela, 11 listopada 2012

L'oreal Preference Wild Ombres poszukiwania, zakupy

Hej piękności! Jak Wam mija weekend? Ja wczorajszą sobotę spędziłam głównie na poszukiwaniach farby L'oreal Preference Wild Ombres! Czuję się bardzo znudzona moimi teraźniejszymi włosami. Nie farbowałam już ich od 5 miesięcy, stały się matowe, bez połysku, takie mysie, u góry widać mój naturalny odrost gdyby się uważnie przyjrzeć. Zapragnęłam zmiany i mam zamiar sama pobawić się w fryzjera i uzyskać efekt ombre hair, właśnie dzięki tej farbie.

 A dokładnie pisząc czaję się na pierwszą z lewej, typowo dla brunetek. ;)

Niestety nigdzie nie mogę znaleźć tych farb! Nachodziłam i najeździłam się jak głupia... Nie ma ich w żadnym Rossmannie. :( Odwiedziłam też Carrefour, ponieważ czytałam wcześniej, że można je tam dostać, niestety nic z tego. :( Dziewczyny widziałyście gdzieś te farby u siebie? Ja w poniedziałek będę musiała poszerzyć swoje pole poszukiwań i nie poddam się dopóki nie znajdę. ;) Już nie mogę doczekać się, kiedy w końcu coś zmienię na mojej głowie, a jaśniejsze włoski marzyły mi się od dawna! :)

W ramach nagrody pocieszenia wybrałam się na zakupy do C&A i akurat trafiłam na świetne okazje. Kupiłam cieplutki sweter na zimę z futerkiem za 29 zł i praktyczne tregginsy za niecałe 35 zł. :)

 Po tych całych, długotrwałych poszukiwaniach razem z siostrą byłyśmy tak zmęczone i głodne, że nie było czasu na gotowanie jedzonka i wstąpiłyśmy do pizzerii. Mniamiii. A już na sam koniec każda z Nas powinna pamiętać, że...

Haha! I love it. ;)

Mam nadzieję, że miło spędzacie ten weekend! Pozdrawiam Was serdecznie. xoxo Monika :)